lis
17

Techniczne cuda w Krakowie

W opublikowanym kilka dni temu światowym rankingu TOP500, klasyfikującym najpotężniejsze superkomputery na kuli ziemskiej, Polska – chyba po raz pierwszy – znalazła się w pierwszej setce zestawienia. Fakt to tym bardziej godny podkreślenia, że podobne rankingi obejmujące szeroko pojęty obszar nauki czy szkolnictwa wyższego, nie są dla jednostek naukowo-badawczych z naszego kraju ulubioną lekturą…

Klaster obliczeniowy „Zeus”, bo o nim mowa, uplasował się dokładnie na 84. miejscu w skali świata. Imiennik greckiego boga „mieszka i pracuje” w Cyfronecie Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, a w poprzedniej edycji listy był na miejscu 161. Czyni to z niego najmocniejszy superkomputer w Polsce. Na liście dominują co prawda maszyny z USA, a także Chin, Japonii, Niemiec czy Wielkiej Brytanii, ale i my nie mamy się czego wstydzić – jako kraj zajmujemy 9. miejsce na świecie i 5. w Europie!

Co ciekawe „Zeus” nie jest wykorzystywany tylko przez naukowców z AGH. Stanowi on część ogólnopolskiego rozproszonego systemu obliczeniowego PL-Grid, służącego naukowcom do prowadzenia wysoce skomplikowanych obliczeń naukowych z różnych dziedzin takich (np. fizyki wysokich energii, biochemii, astronomii czy mechaniki). Jak definiuje się jego moc? Na pomoc przyjdzie nam język techniczny: pamięć dyskowa „Zeusa” wynosi 1500 terabajtów, a jego moc obliczeniowa sięga 105 Tflops (FLOPS z ang. FLoating point Operations Per Second – to liczba operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę, jednostka wydajności komputerów, a dokładniej wydajności układów realizujących obliczenia zmiennoprzecinkowe). Pełne zestawienie rankingowe znaleźć można pod adresem: www.top500.org/list/2010/11/100 Jak wygląda największy polski superkomputer? Przeciętnemu obywatelowi przypominać będzie on pewnie nieco dziwną szafę wypełnioną sprzętem:Polski superkomputer, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

Cieszy fakt, że w tej ważnej, naukowo-technicznej dziedzinie powoli zbliżamy się do światowej czołówki. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że im lepsze warunki do pracy będą mieć polscy naukowcy, tym większe korzyści może to przynieść każdemu z nas. Czyżby następna edycja TOP500 zwiastowała wejście naszego superkomputera do pierwszej pięćdziesiątki?

BTW – ciekawy reportaż o „Zeusie” znaleźć można tutaj: www.rmf24.pl/nauka/news-superkomputer-z-krakowa-w-setce-najszybszych-na-swiecie,nId,307656




|