sty
24

Językowe zawirowania w Hiszpanii


Język hiszpański od jakiegoś czasu przeżywa w Polsce swój renesans. Uczy się go mnóstwo ludzi, wiele osób deklaruje ponadto zainteresowanie kulturą krajów hiszpańskojęzycznych. Mało kto pamięta już jednak, że sama Hiszpania nie jest tak jednolita językowo i że poza hiszpańskim (oficjalnie zwanym kastylijskim) regionalnie obowiązują w niej jeszcze trzy inne języki urzędowe: kataloński, baskijski i galicyjski. Są to języki jak najbardziej żywe, o czym świadczy chociażby fakt, że nasze biuro tłumaczeń stosunkowo często realizuje zlecenia tłumaczeń właśnie na wymienione wyżej trzy języki.

To jednak nie wszystko. W Hiszpanii spotkamy się także z innymi językami i dialektami: asturyjskim, kantabryjskim, leońskim, estremadurskim czy aragońskim. Skąd taka różnorodność? Żeby to wyjaśnić, musimy trochę cofnąć się w czasie.

 

 

 

 

 

 

http://lenguayliteraturaairen.blogspot.com/2009/10/las-lenguas-de-espana.html

Półwysep Iberyjski już od starożytności zamieszkiwany był przez wiele różnorodnych grup narodowościowych. W średniowieczu powstały tam cztery państwa: Kastylia, Aragonia, Nawarra i Portugalia. Nawet one nie były jednak jednolite etnicznie i w obrębie danej organizacji państwowej funkcjonowała ogromna różnorodność kulturowa i językowa. Dziś w Hiszpanii najsilniejsze poczucie odrębności narodowej cechuje przede wszystkim mieszkańców Katalonii, Kraju Basków i Galicji.

Chyba najciekawszy splot zdarzeń, choć równocześnie niezbyt przyjemny z historycznego i językowego punktu widzenia, miał miejsce w przypadku Katalonii. W 1479 roku na skutek zawartego 10 lat wcześniej małżeństwa Izabeli I Kastylijskiej z Ferdynandem II Katolickim powstała unia personalna pomiędzy ówczesnymi królestwami Kastylii i Aragonii (w skład którego wchodziła Katalonia). Król Ferdynand II częściej bywał jednak na dworze kastylijskim, niekoniecznie dbając o interesy własnych ziem i w konsekwencji panowanie tzw. Królów Katolickich zapoczątkowało polityczną, gospodarczą, kulturową i językową dominację Kastylii, a w dłuższej perspektywie położyło podwaliny pod współczesne państwo hiszpańskie. Język hiszpański, którego dziś się uczymy, to współczesna wersja języka kastylijskiego.

Kto wie, może gdyby Ferdynandowi II bardziej zależało na jego królestwie, dwór obrałby na swoją siedzibę Barcelonę (jako najlepiej wówczas rozwinięte miasto regionu). Wtedy to Katalonia stałaby się tą najważniejszą częścią państwa, a co za tym idzie, to język kataloński zdominowałby pozostałe, stając się nie tylko oficjalnym językiem Hiszpanii, ale i większości państw latynoamerykańskich. Wszak to za panowania i za pieniądze Królów Katolickich doszło do wyprawy Kolumba! Oczywiście to tylko gdybanie, należy też pamiętać, że do kastylijskiej dominacji przyczyniło się o wiele więcej czynników niż tylko brak zainteresowania Ferdynanda II sprawami własnego kraju. Warto jednak czasem zagłębić się w historię, żeby zobaczyć, jak wiele różnych sytuacji i decyzji wielu osób wpłynęło na to, jakimi językami obecnie się posługujemy.

|