sty
27

Od kamienia do tłumaczenia

Czy możliwe byłoby jakiekolwiek tłumaczenie, gdyby nie wynaleziono druku?  Cóż, na pewno jego odkrycie znacznie ułatwiło przekład. Warto się nad tym zastanowić, oglądając wystawę „Druckstein” oraz fascynujący film o procesie wydobycia enigmatycznego drukującego kamienia, wynalezionego przez Aloisa Senefeldera.

Jeszcze tylko dziś można zwiedzić wspaniałą wystawę „Druckstein”, realizowaną przez Goethe-Guerilla w Bunkrze Sztuki przy Placu Szczepańskich 3a w Krakowie. Dodatkową atrakcją jest filmowa opowieść o procesie wydobycia niezwykłego, drukującego kamienia. Alois Senefeler – wybitny niemiecki wynalazca tej niemal alchemicznej techniki druku – posługiwał się wyłącznie kamieniem wydobywanym w Solnhofen w Bawarii. Teraz możemy zobaczyć to miejsce. Trzeba się pospieszyć – to ostatni dzień trwania tej zjawiskowej wystawy.

Kamień litograficzny z Solnhofen podbija rynki na całym świecie (m.in. brazylijski, belgijski, japoński, indyjski i oczywiście polski). W tym mieście nadal trwają – mimo zupełnej nieopłacalności – prace wydobywcze (na zdjęciu możemy zobaczyć jeden z kamieniołomów) i wciąż odbywa się argumentowana bogatą historią sprzedaż tego niezwykłego kruszcu. Miejscowa ludność doskonale zdaje sobie sprawę z wiekopomnego znaczenia odkrycia litografii. 

Kamień litograficzny dał możliwość druku płaskiego, a ten (przez ponad dwa wieki znacznie udoskonalony pod względem
technicznym) spotykamy dziś na co dzień. Bez druku najprawdopodobniej tłumaczenia byłyby dużo trudniejsze – warto o tym pamiętać, zwiedzając wystawę.

Źródło tekstu i grafiki:
http://www.goethe.de/ins/pl/kra/ver/pl10274937v.htm

|