lut
25

Ortograficzne rewolucje?

W 1921 roku Bruno Jasieński, wybitny polski futurysta, na łamach swego słynnego Mańifestu w sprawie ortografji fonetycznej postulował pisanie ściśle fonetyczne, utrzymując, że taki sposób zapisu byłby idealny. Dlaczego językoznawcy nie mogą się z tym zgodzić? Rzecz w tym, że język nie poddaje się rewolucjom – wszystko przebiega zgodnie z naturalnymi procesami.

Kiedy w XII wieku Polacy przejęli alfabet łaciński, rozpoczął się długi i żmudny proces dostosowywania fonii do grafii. Dzięki setkom lat wysiłków obecnie możemy się poszczycić jednolitą i konsekwentną ortografią. Zagrożeniem dla spójności tego systemu byłyby  przekształcenia proponowane przez Jasińskiego (na zdj.). Na przykład etymologicznie nieumotywowana zamiana ó na u przekreślałaby możliwość prześledzenia rozwoju i przemian poszczególnych słów. 

Poza tym uproszczenie ortografii wiązałoby się z wyraźnym uszczupleniem zasobów leksykalnych słownika. Triada
bóg/Bug/buk sprowadzona przez Jasińskiego do wspólnej pisowni buk traci semantyczną wyrazistość. Po takim uproszczeniu zasad deklinacja sprawiałaby duże trudności, a znaczenie desygnatu stałoby się jasne dopiero w szerszym kontekście. To zagadnienie dobrze ilustruje angielski konstrukt językowy Williama J. Raporta „Buffalo buffalo Buffalo buffalo buffalo buffalo Buffalo buffalo”. To zdanie złożone z samych homonimów jest gramatycznie poprawne i można je przetłumaczyć jako: „Bizony z Buffalo, które są zastraszane przez inne bizony z Buffalo, same zastraszają inne bizony z Buffalo”. 

Dyskusje nad uproszczeniem ortografii prowadzono oczywiście nie tylko w Polsce. Reformę językową (np. podział długich słów) zaproponował w 1998 roku
niemiecki rząd, co spotkało się z gwałtownym protestem dziennikarzy. Na łamach gazet argumentowali, że zmian w języku nie można sztucznie wprowadzać. Cóż, jak wykazały badania naukowe do dziś zaledwie niecała połowa Niemców przyswoiła sobie uproszczone zasady. 

Ostatnia znacząca reforma ortografii polskiej miała miejsce w 1936 roku. To właśnie wtedy m. in. uregulowano pisownię małą literą oraz zrezygnowano z końcówek -em, -emi (np. tem, temi) i zastąpiono je obecnymi -ym, -ymi. Od lat 90. jednostkowe zmiany ogłasza się w komunikatach Rady Języka Polskiego przy Prezydium Pan. Współczesne przekształcenia są zawsze odpowiedzią na zmieniającą się rzeczywistość, do której język niejednokrotnie musi się przystosować. 

Źródło tekstu:
http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1535955,1,dlaczego-nie-upraszczamy-polskiej-ortografii.read
Źródło grafiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Bruno_Jasie%C5%84ski

|