mar
22

Znalezisko w znalezisku

Niedawno w trzech zmurszałych filakteriach – wydobytych ponad sześćdziesiąt lat temu z jaskini Qumran – odnaleziono niewielkie zwoje z fragmentami Tory. Jak to możliwe, że tego wyjątkowego odkrycia dokonano po tak długim czasie? 

Filakterie (czy po hebrajsku: tefilin) – skórzane pudełeczka z fragmentami Tory zakładane przy modlitwie przez religijnych żydów –  zostały odkopane w 1952 roku w jaskiniach na Pustyni Judzkiej koło Qumran (na zdj.) przez znakomitego francuskiego archeologa i badacza zwojów Rolanda de Vaux. Jednak to dopiero dr Jonathan Adler z Uniwersytetu Ariel odnalazł teksty w nietkniętych do tej pory pojemniczkach. Pod koniec lutego ten wybitny uczony przedstawił swoje odkrycie podczas międzynarodowego seminarium „Historia jaskiń Qumran” odbywającego się w Szwajcarii.

Rękopisy z Qumran to zbiór ponad dziewięciuset dokumentów powstałych w okresie od III r. p. n. e. do I w. n. e. i spisanych w językach: hebrajskim, greckim i aramejskim. Na ich treść składają się w większości cytaty biblijne wraz z komentarzami, a także apokryfy oraz teksty o charakterze świeckim zawierające przepisy i wskazówki dla społeczności. Spisali je prawdopodobnie członkowie sekty esseńczyków, którzy zamieszkiwali groty nad Morzem Martwym.

Dziś trudno rozstrzygnąć, dlaczego pierwotni odkrywcy porzucili filakterie – być może nie zdawali sobie sprawy, że w środku znajdują się teksty, albo nie wiedzieli, jak otworzyć pudełeczka (to proces wymagający zastosowania techniki konserwatorskiej).

Znalezione zabytki zostały już zabezpieczone oraz przygotowane do odczytania i przetłumaczenia.

Źródło tekstu i grafiki: http://www.rp.pl/artykul/55362,1091365-Rekopisy-z-jaskini.html

|