kwi
12

„Gra o tron” a ekonomia

Jak twierdzą wybitni eksperci, oglądanie serialu Gra o tron – zrealizowanego na podstawie znakomitych powieści fantasy George’a R. R. Martina – może być bardzo pouczające. Perypetie królewskich rodów pokazują, jak inwestować pieniądze, unikając przy tym strat.

Wspaniały serial Gra o tron, będący filmową adaptacją cyklu książek George’a R. R. Martina (kolejne tomy na język polski tłumaczyli Paweł Kruk i Michał Jakuszewski), należy do najdroższych w historii. Wyprodukowanie jednego sezonu wiąże się z nakładem 55 milionów dolarów. Okazuje się, że obserwując dzieje wojujących ze sobą rodów, można się nauczyć zasad ekonomii niczym ze specjalistycznych podręczników.

Eksperci podkreślają, że ten doskonały serial ukazuje np., że strata jest nieodłączną częścią życia. Pod koniec pierwszego sezonu Gry o tron ginie uwielbiany przez widzów lord Eddard. Na giełdzie można zaobserwować podobną przewrotność – zyskowne amerykańskie spółki takie jak Amazon czy Yahoo, przyniosły inwestorom duże korzyści finansowe w ubiegłym roku, ale na początku obecnego straciły ponad 10% zysków.

Historia rodzin Starków i Lannisterów uczy także, że pieniędzmi nie wszystko da się załatwić (Lannisterowie uwielbiają złoto, ale w realiach ekonomicznych XXI wieku, ich majątek niemal ciągle by topniał), należy unikać nadmiernego zadłużenia (król Joffrey Baratheon – na zdj. – musi ciągle spłacać długi ojca) i warto zachować czujność, obserwując prawa rynku (obrazuje to historia Daenerys, która powoli odbudowuje rodzinne imperium).

Jak widać, seriale kształcą – warto zatem uważnie śledzić losy bohaterów Gry o tron!

Źródło tekstu i grafiki: http://tvn24bis.pl/informacje,187/gra-o-tron-obowiazkowa-dla-inwestorow-zdradza-tajniki-ekonomii,415700.html

|