kwi
9

Najmniej zrozumiałe języki świata

Kiedy czegoś nie rozumiemy, zwykliśmy mówić, że to dla nas „totalna chińszczyzna”. A jak wygląda związek frazeologiczny określający treści niezrozumiałe w innych krajach? Które języki cieszą się złą sławą?

„Totalna chińszczyzna” powie Polak, nie rozumiejąc, o czym mówi do niego rozmówca. Brytyjczyk w takiej sytuacji skomentuje: „to dla mnie greka”, a mieszkaniec Korei stwierdzi, że to brzmiało jak hebrajski. Związek frazeologiczny określający treści niezrozumiałe pojawił się już w średniowiecznej łacinie – sentencję Graecum est; non potest legi można przetłumaczyć jako: „To jest po grecku” (w domyśle: nie da się tego przeczytać).

Z czasem to stwierdzenie zyskało na popularności, przeniknęło w różnych formach do wielu języków europejskich i nie tylko. Wybitny profesor lingwistyki Mark Liberman z uniwersytetu w Pensylwanii wyliczył, że różne wersje powyższego sformułowania możemy znaleźć aż w 30 językach. Okazuje się, że najmniej zrozumiałym jest chiński (takie skojarzenia budzi w Polsce, na Litwie, Łotwie, Węgrzech, w Rosji, Finlandii, Francji czy Grecji), a zaraz po nim – grecki. Co ciekawe – dla Chińczyków „chińszczyzną” jest „Święty Sanskryt”.

Mimo iż język polski uchodzi za jeden z najtrudniejszych języków na świecie, nikt nie używa go, aby określić treści niezrozumiałe.

Źródło tekstu i grafiki: http://stylzycia.newsweek.pl/jak-powiedziec-ze-czegos-nie-rozumiemy-w-roznych-jezykach,artykuly,360044,1.html

|