sie
27

Polska gospodarka w europejskiej czołówce

Jak wskazują wybitni specjaliści z „Financial Times”, polska gospodarka jest jedną z najlepszych w Europie. Jednak czy to oznacza, że w naszym kraju żyje się naprawdę dobrze?

Brytyjski dziennik „Financial Times” przeanalizował dane statystyczne dotyczące polskiej gospodarki. Wnioski są optymistyczne. Polska należy do europejskiej czołówki pod względem tempa wzrostu ekonomicznego. Od początku 2011 r. polska gospodarka urosła łącznie o ponad 20%. Inaczej jest u naszych czeskich, słowackich czy węgierskich sąsiadów (u których wskaźnik nie przekracza 10%). Z kolei w Niemczech wzrost sytuuje się poniżej 5%.

Ponadto jeśli porównać Polskę z Węgrami pod względem wskaźnika PKB na głowę, nasz kraj prezentuje się naprawdę korzystnie. Na początku lat 90. ubiegłego wieku ten wskaźnik na Węgrzech wynosił ok. 50% unijnej średniej. W Polsce w krytycznych momentach ekonomicznych – nieco ponad 30%. Około 2012-2013 roku ten wskaźnik w naszym kraju sytuuje się na poziomie 60% unijnej średniej.

Znakomity sukces gospodarczy Polski to po części zasługa silnie rozwiniętego eksportu. W tym roku mamy już prawie 3 mld Euro nadwyżki w handlu zagranicznym (oznacza to, że o tyle więcej sprzedajemy za granicą niż sprowadzamy do Polski). Obecnie współpracujemy w tym zakresie przede wszystkim z Niemcami (to tam trafia 27% naszego eksportu). Większymi partnerami są tylko Czechy, Austria oraz Węgry. Z kolei z danych Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju wynika, że jesteśmy trzecim największym eksporterem wyposażenia domu (po Chinach, Niemczech, przed Włochami) i piątym światowym eksporterem mebli.

Warto zaznaczyć, że rozwój polskiego eksportu często nie byłby możliwy bez wykonania wielu tłumaczeń z zakresu finansów i ekonomii. Odpowiednie przekłady umów, raportów finansowych, biznesplanów czy gwarancji ubezpieczeniowych – to wszystko jest istotnym elementem prowadzenia interesów z partnerami zagranicznymi.

A jednak choć Polska pod względem gospodarczym zasadniczo ma się dobrze, nie brakuje także słabych punktów Analitycy z Financial Times zauważają, że paradoksalnie największym problemem pozostaje to, dzięki czemu gospodarka działa tak prężnie – chodzi o niskie płace i strukturę rynku pracy. Bezrobocie w Polsce stale spada (w ubiegłym miesiącu o 10,1%). Z drugiej strony Polska zajmuje obecnie drugie miejsce wśród krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (po Chile) pod względem odsetka osób zatrudnionych na umowy tymczasowe. To sprawia, że rynek jest elastyczny i tani, a realne jednostkowe koszty pracy w naszym kraju sukcesywnie spadają. Dla porównania w Czechach trzymają się one na stałym poziomie, a na Słowacji czy w Bułgarii wzrastają. Tymczasowe formy zatrudnienia to zagrożenie dla gospodarki – zniechęcają do inwestycji czy szkoleń. Następnym słabym punktem są niskie wydatki na badania oraz rozwój. W ubiegłym roku Polska wydała na nie niespełna 1% PKB. To tyle co Grecja, Turcja, Słowacja, Węgry i Portugalia. Dla porównania: liderzy w rankingu (Dania, Finlandia, Japonia, Korea Południowa) przeznaczają na ten cel nawet 3-4%.

Analitycy twierdzą, że aby stać się krajem nowoczesnym gospodarczo (z większą liczbą dobrze płatnych miejsc pracy), Polska musiałaby zwiększyć nakłady na innowacje, a także zróżnicować ich źródła (obecnie większość wydatków pochodzi z kasy państwowej). Czy tak się stanie? Pokażą kolejne miesiące i lata.

Źródło tekstu i grafiki: http://biznes.newsweek.pl/financial-times-o-polsce,artykuly,368932,1.html

|